Dzisiaj świątecznie, małe wyjście na dwór z akcesoriami. Nowo nabyte czapeczki i stare, uwaga, paczki papierosów, spell jars, które znalazłam w swoim pudełku na biżuterię. W 2019 te fajki zrobiłam dla lalek, były jeszcze winyle, ale te były zdecydowanie za duże dla LPS. Zapraszam na mocno losową sesję. Nie doszukujcie się drugiego dna, zdjęcia z tym, co znalazłam.
![]() |
pozdrawiam fanów Tarantino |
![]() |
nie wiem o co chodzi, reklamują niezdrowy tryb życia XD |
Ale w ogóle nie przedstawiłam nowych figurek! To zestaw, który zamówiłam w październiku grupowo z Francji. Może ktoś z was również wtedy kupował? Na paczkę czekałam od października, odebrałam ją w ostatni wtorek... Było sporo problemów, ale są. Zamówiłam parę exclu, które w Polsce wyniosłyby mnie sporo więcej. Spieszę się już do rodziny i żałuję, że post nie będzie dłuższy, ale chcę wam wrzucić jeszcze dzisiaj świąteczne fotki i złożyć życzenia! Najbardziej zależało mi na tabbym #1637 szopie i sowie, która niestety do mnie nie dotarła. Tabby jest bonusem do zestawu Biggest Littlest Pet Shop francuskim exclusivem. Uwielbiam te oczka i namalowaną obróżkę. Szop #1502 i ptaszek #1501 to exclusivy dla Walmarta. Nie ukrywam, że kupiłam ten zestaw głównie dla szopa. Przy tym żółtym i brązowym kolorze jego oczka są czarujące. Kolejny French exclusive, dodatkowo tylko dla Walmarta, to purpurowy goryl #2050. Przyznam, że kolorystyka mocno pokrewna francuskiemu kotkowi. Jeszcze jeden tabby, #no z Monopoly znalazł się u mnie w wyniku komplikacji, podobnie ja wymieniony już gorylek. Następny zestaw, kto by pomyślał, również Walmart! Small playset, a w nim chihuahua #1199, scottie #1201 i jack russell #1200. Drugiego już mam, jeśli ktoś jest chętny na wymianę, zapraszam, bo już go mam :3 Francja jest chyba fanem wszelkich odcieni purpury, bo ich exclu zajączek #1601 z zestawu Spring egg nie odstaje od normy. Na koniec, trochę niemiło, zostawiłam zwykłe petki. Powtórka, konik #627. Pamiętam nazwałam go u siebie Baron. Pamiętam, jak dumna byłam udostępniając wam sesję Acciper. Jeszcze pierwszy u mnie język #485 oraz drugi labradorek #1701 - brakuje mi tylko jednego!
Hippie
Piękne zdjęcia i figurki, nawzajem 🌲♥️
OdpowiedzUsuńDzięki!
UsuńNajbardziej podobają mi się zdjęcia nr 5, nr 6 i nr 13 ^^
OdpowiedzUsuńAle fajna łódeczka ^^
Jeżeli mówimy (a raczej piszemy) o tym samym gorylu i o tym samym króliku to goryl jest niebiesko-biało-różowy, a królik jest biało-fioletowo-różowy.
Dziękuję i wzajemnie 🌲♥️✨
Nie mówimy o tym samym gorylu i o tym samym króliku :)
UsuńCzytam sobie post Hippie, a spotify akurat puścił mi losowo piosenkę Stones'ów. Matrix.
OdpowiedzUsuńCudowne figurki! Matko jak ja uwielbiam francuskie eksluzywy. Z twoich nowości chyba najbardziej urzekł mnie szop. Jest po prostu idealny. Chociaż goryl też jest niczego sobie.
Jeśli chodzi o zdjęcia to cię zaskoczę - jak zwykle nie z tej ziemi. Najbardziej podoba mi się zdjęcie ptaszka (na ptaszku) i demoralizacja plastikowych figurek :P
Matrix :P Racja, szop ma chyba najładniejszą paletę kolorów. Niby ostra, trochę jak u pszczółki, ale te niebieskie oczka pokazują, że jest jednak z niego całkowity słodziak :3 Cieszę się, że zdjęcia się podobają!
UsuńKoteczki przesłodko wyglądają w tych czapeczkach, które są większe od nich, hehe :D i zdjęcie na złotym muchomorku są piękne. <3 Tak, tak, nie ma to jak demoralizacja małych zwierzątek.
OdpowiedzUsuńOryginalne przeznaczenie tych czapeczek to dekoracja sztućców haha
Usuń