wtorek, 24 stycznia 2017

Przedstawienie trwa

Wiem, że dużo osób w LPS'owej społeczności lubi bulki, dlatego postanowiłam, że cały ten post poświęcę mojemu ulubieńcowi Hunterowi #154 który do tej pory nie miał swoich ,,pięciu minut'' na moim blogu. Huntera kupiłam w lecie ubiegłego roku. Długo na niego czekałam, ale opłacało się. Mimo, że jest ,,używany'' nie ma żadnych uszkodzeń poza małym zatarciem na czubku ogona, które mi nie przeszkadza. Kiedy kupuję figurkę zawsze zależy mi szczególnie na tym, żeby miała nieskazitelny nosek 😉. Nazywacie LPS'y? Ja od kiedy do nich wróciłam i zaczęłam kupować nowe tak. Co może być zaskakujące, większość moich figurek to panowie. Naprawdę nie mam głowy do imion żeńskich. Na wszystkie moje nowe zwierzaki dziewczynami są jakieś 10%. Za to męskich nigdy mi nie brakuje. Ktoś zgadnie skąd imię Hunter? 😊






~Egon☮lsen

czwartek, 19 stycznia 2017

So forget all your duties oh yeah

Witam wszystkich. Minęło sporo czasu od napisania ostatniego posta, ale wracam z nowymi siłami. Na początek jeszcze chcę podziękować wszystkim za miłe słowa w komentarzach pod moimi postami 😄 Wcześniej nikogo tu nie było cisza, pusta, miałam już zamykać bloga... W sobotę rozpoczęły się ferie zimowe, ja jednak zaczęłam czas wolny trochę wcześniej i kilka dni temu wróciłam z Anglii. Oprócz zwiedzania miejsc obowiązkowych dla każdego turysty, który jedzie do Londynu, odnalazłam perełki takie jak muzeum Jimiego Hndrixa, czy Teatr Dominion. Żałuję tylko, że nie udało mi się dotrzeć do Garden Lodge i Abbey Road. Fani klasyków prawdziwego rocka wiedzą... 😉








Oprócz zwiedzania miałam jeszcze jeden mały cel: Zdobyć waniliową Coca-Colę, czyli normalny napój, którego niestety nie ma w Polsce do tej pory. Musiałam przejść ze cztery różne sklepy, aby ją znaleźć. Niestety nie mogłam kupić rocznego zapasu do domu, bo leciałam samolotem 😛 
Poza tym kupiłam piórnik z Cocą 😁 i oczywiście breloczki...

Pierwsze dni nowego roku to dobry czas, żeby zacząć od nowa, coś ulepszyć, coś dodać. Od teraz spodziewajcie się więcej zdjęć lalek, LPS'ów, a oprócz tego przede wszystkim szerszego zakresu moich zainteresowań. Pobawię się trochę w dziennikarstwo, popróbuję pisania esejów... Więcej Queen! więcej Hendrixa! lata 60! Światła, kamera, akcja!

piątek, 6 stycznia 2017

random repeat

Dzisiaj chciałabym - chociaż mamy początek stycznia - podsumować wakacje. A tak. W tamtym czasie robiłam mnóstwo zdjęć LPS'om i mojej Pullipce Janis. Niektóre dodałam tu: alutkaegon.pinger.pl a niektóre w ogóle nie zostały udostępnione większej liczbie osób. Dlatego tym poście pokażę wam totalną mieszankę petków, kwiatków i co tam jeszcze wynajdę w zakurzonych folderach na moim laptopie.


To jest Hunter. Jedno z moich LSP'owych marzeń. Polowałam na niego od jakiegoś czasu, a pod koniec wakacji udało mi się go zdobyć. To pierwszy model bullteriera, dodany chyba do jakiegoś zestawu z jakimś pokazem mody czy czymś podobnym. Zdjęcie zrobione na wsi. Piękna pogoda, boska okolica... Chcę znowu wakacje :)


Jak nazwać najlepiej dać na imię pancernikowi? Pancernik de Kid! Figurka w otoczeniu pustyń i prerii dzikiego zachodu. Słońce przygrzewa, piach sypie się w oczy ahh szkoda, że mnie tam nie ma. Mam ochotę na dobry western, a może ktoś kojarzy Wiesława Wernica?


A tu kolejna moja pustynna przyjaciółka - Melisa. Naprawdę nie mam głowy do żeńskich imion... Mówię wam.


Dwie australijskie siostry. Po lewej: Moje pragnienie z dzieciństwa. Pisałam o tym kiedyś. Zbierałam na nią naklejki, a na koniec w sklepie powiedzieli mi, że już ich nie ma. Chyba zostanę Jokerem 😉 Po prawej: Równie urocza koala, kupiona kilka lat temu. Miała mi zastąpić niebieską, ale to nie to samo. Mając 14 lat (!) kupiłam sobie na allegro obiekt moich marzeń,


Mój charcik za czasów dzikich pet shop'owych zabaw zawsze, ale to zawsze był tylko sportowcem. Mam takie dwa. W ogóle mam sporo powtórek, bo kiedyś wykupiłam kolekcję koleżanki. Ale nigdy nie lubiłam się wymieniać. Dopiero jakoś w czerwcu pierwszy raz wymieniłam moją małpkę na chomika z jabłuszkiem. 'Odważyłam' się to zrobić, bo wiedziałam że pójdzie do odpowiedniej osoby - mojej przyjaciółki 😄






 To nawet nie jest pet shop, ale lubię to zdjęcie. Dla niewiedzących - to figurka Moshi Monsters 😉 







Mam nadzieję, że taki typ posta wam się spodobał. Zapraszam do komentowania, udostępniania - i oczywiście czytania kolejnych! 😊

Egon☮lsen


Kto oglądał dziś w nocy Pulp Fiction klaśnie raz, kto oglądał dziś w nocy Pulp Fiction klaśnie raz 😆


piątek, 30 grudnia 2016

Spotkaniex3

Niżej zdjęcia jeszcze z listopada. Moje corgi miały zdjęcia w zimie, w lecie, w domu, na dworze, wszędzie. Nie mam zbytnio czasu na pisanie zajmujących postów, ale to się powinno zmienić, bo mam ciekawe rzeczy do poopowiadania ;)











Udanego sylwestra!
~Konsjerz








sobota, 5 listopada 2016

Childhood


Childhood living is easy to do 
The things you wanted I bought them for you 
Graceless lady you know who I am 
You know I can't let you slide through my hands

Kupiłam dla Toshiko obitsu! Przy okazji jeszcze fotel, lampkę i zeszyt... W końcu moja dynia jest dobrze wyposażona i mogę ją już tylko doskonalić. Niestety nie oparłam się przy tym nabyć kilku nowych figurek...







Specjalnie kupiłam używane obitsu żeby omnąć piłowanie i dopasowywanie ciała do głowy Pullip. Mimo to i nie było łatwo - pierwszy raz zaglądałam Toshiko do głowy :D. Zrobiłam jej bluzkę z logo Rolling Stones, ale kiedy założyłam ją na nowe ciało nie pasowała! Trzeba było sklecić dla niej na szybko sweterek żeby jej zimno nie było ;-) Niżej moja koszulka jeszcze na starym ciałku.


Zdecydowałam się na kupno obitsu głównie ze względu na to, że można na nim uzyskać lepsze pozy takie jak siedzenie :'D Ale to prawda. Stockowe ciało Pullip okropnie skrzypi, wypadają mu ręce i nie można uzyskać najprostszych czynności choćby tej wymienionej wyżej. A to był typ 4! Myślałam, że można się po nim spodziewać czegoś lepszego. Oprócz tego skusiły mnie wymieniane dłonie ;) Dlaczego HB? SB i SBH po prostu szybko się przebarwiają. Teraz kilka fotek prezentujących ją w nowej odsłonie.








To już koniec posta, ale już niedługo pojawi się nowy, bo muszę zaprezentować wam jeszcze moje petki (dwa pojawiły się wyżej). Mam nadzieję, że ''zabawnie'' dobrałam tekst z Wild Horses Rolling Stones'ów do pullipowej sytuacji. Jeżeli nie - tylko posłuchajcie muzyki czytając posta ;-)

~Konsjerż