niedziela, 17 września 2017

Delilah


"You make me smile when I'm just about to cry 
You bring me hope, you make me laugh - you like it 
You get away with murder, so innocent
But when you throw a moody you're all claws and you bite - 
That's alright"

~ Queen

Oh my, oh my, oh my - you're unpredictable
Zdobyłam moją wymarzoną kotkę, którą straciłam 10 lat temu.
To tak w jednym zdaniu, żeby nie owijać w bawełnę.

Uznałam, że najlepszym imieniem dla niej będzie Delilah. Zawdzięcza je ulubieńcowi Freddiego. Mimo, że ostatnio moja kolekcja powiększyła się o 9 nowych figurek, kiedy zobaczyłam ją, nie było innej możliwości niż natychmiastowy zakup. Byłam nieźle podekscytowana, obawiałam się, że ktoś mnie ubiegnie, ale na szczęście dotarła do mnie bezpiecznie w środę razem z uroczym różowym kapciem, którego zastosowania nie znam. Dodatkowo powiem, że zaprzyjaźniła się z Mickiem.


⭐⭐⭐


⭐⭐⭐


⭐⭐⭐


⭐⭐⭐




~Hipis




sobota, 9 września 2017

Light years




Zaczęłabym ten post wcześniej, ale kiedy odpaliłam laptop... wciągnęłam się w oglądanie zdjęć Queen na tumblrze, a potem fanowskich komiksów o tej samej teamtyce na devianart. W międzyczasie zdążyłam znaleźć album Stonesów z psychodelicznymi kawałkami, którego nie słuchałam 👅 (dziś mają koncert w Hamburgu 😵). Tak więc - hejka hej, po tygodniu rozłąki. Na początku chcę jeszcze podziękować za życzenia pod ostatnim postem ♥ Jak przeżyłyście pierwszy tydzień szkoły? Wiem już o pierwszych dniach kilku osób z grupki na fb 😊 Dla mnie był do przeżycia. Plan jest w miarę jak na naszą zwaloną zawaloną dziećmi szkołę - ponad 1000 uczniów, chociaż teraz to już sama nie wiem ile ich jest. Dzisiaj mam dla was hm... Po pierwsze foteczki LPS z okazji, że się ociepliło i aż się humor polepszył (postaram się jutro dorobić kolejne, a dziś pokażę wam z nich tylko lisa Mercury'ego) i zdjęcia Dżokusia z przesłuchania. Zacznijmy od kosmicznego stworka po lewej "2000 light years from home..."











Strawberry fields forever?
Teraz inna tematyka. Would you drink a cup of Moriar-tea with me?



*Nie po oczach tym światłem!*






*Dajcie się chociaż kawy napić*
*(nudzi mi się już to pozowanie*)


Zdjątka z poniedziałku ⬇






🃏 🃏 🃏



See ya
lalala
~Hipis

wtorek, 5 września 2017

Freddie's birthday

Dzisiaj Freddie Mercury obchodziłby swoje 71 urodziny. Wszystkiego najlepszego! 👑🎂🐈🎆

Photo : In the Anniversary look 1977








Uff post pisany przez komórkę. Wrzućcie w komentarzu jakiś urodzinowy emotek dla Freda 😁🎈

Pozdrowionka 🍹
Hipis

niedziela, 3 września 2017

Wakacje 2017

03.09.2017 21:37 Czas na dobre pożegnać się z tegorocznymi wakacjami. Ale nie ma co się smucić, czekają nas kolejne w przyszłym roku 😊 Po drodze mamy święta, ferie i pomniejsze przerwy od szkoły. Tym razem nie mam zamiaru się tym wszystkim dołować. Kiedyś musiały się skończyć, a teraz najlepiej je podsumować! 😄 To pierwszy rok kiedy serio prowadzę LPS'owego bloga. Wcześniej myślałam, że to społeczeństwo wymarło 😂 Po założeniu go wpisuję "Blog Littlest Pet Shop", a tam nagłówki sprzed dwóch lat traktujące o tym, że ktoś odchodzi.
Lipiec i sierpień są dotychczas najowocniejszymi miesiące na Studiu Parapet. Zrobiłam kilka nowych rzeczy: pokazałam się, pisałam o charakterach (co u mnie niespotykane), kupiłam dużo figurek, pisałam posty o figurce Dżokusia (lubię to zdrobnienie 👅), lalkach, a przede wszystkim robiłam maaaasę zdjęć.


Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i odwiedzanie bloga, miejmy nadzieję, że nie zrobi się tu pusto podczas roku szkolnego 😊


Z okazji pożegnania lata moja ulubiona piosenka mojego ulubionego artysty - Ferddiego Mercury'ego 😀





Polecam również piosenkę o Delilah - kotce Freda, która sikała na meble 😁

Papaaaa
~Hipis
🍹🐈

sobota, 2 września 2017

Gorączka sobotniej nocy

Witam serdecznie wszystkich zebranych. Tajemniczy świat LPS zapytała się czemu nie można przeczytać nowego wpisu na blogu. Śpieszę z wyjaśnieniem. Chciałam napisać dziesiątego, super, niesamowitego, pięknego posta z okazji ostatniego dnia sierpnia. Niestety wyszły wypociny. Nie miałam ani jednego zdjęcia zrobionego na dworze, bo tak wyszło, że czasu zabrakło. Postanowiłam więc o 23 zacząć pisać coś o charakterze maskonura #2060 i owczarka niemieckiego #375 - wyszło strasznie, myślę, że nikt nie chciałby czytać o soku z teletubisiów, który zrobił pierwszy z nich -> Hans kiedy byłam w piątej klasie. Potem napisałam krótkie podsumowanie sierpnia i kolaż ze zdjęciami z każdego posta. Nawet to udostępniłam! Ale po chwili uznałam, że nie, wolę tego nie dać nikomu do przeczytania. Tekst to był jeden wielki chaos, a podsumowanie - trzy marne zdania. Uznałam, że zrobię pożegnanie z sierpniem wczoraj! Przyszła do mnie przyjaciółka, która też ma LPS. Czekajcie co my robiłyśmy... Ja jak zwykle włączyłam swoją muzykę, zaszłyśmy na minecraft zajrzeć do naszych działek na serwerze. (*stop, zapatrzyłam się na program Top wtop na polsat news*) Boże, co za propaganda. "Wolność zawdzięczamy Jarosławowi Kaczyńskiemu" - pękam ze śmiechu. Ok, do rzeczy. Potem grałyśmy w simsy... zaszłyśmy na youtube, żeby zobaczyć jakiś skecz Paranienormalnych, a ja po drodze zdążyłam wyśmiać wszystkich tzw. youtuberów. Nie rozumiem tego fenomenu, naprawdę. Popatrzmy jak ktoś gra w gierkę i zróbmy mu ołtarz. "Morky challenge z mamą", poważnie? Albo NanamiChan. Pamiętam jak wszyscy na grupie lalkowej po niej pojechali, bo dodała filmik na swoim kanale o tym, że kupiła sobie fake lalki BJD. Dodaj filmik jak całujesz się z dziewczyną przed tysiącami ludzi, potem zasłaniaj się mentalnością Polaków. Poniosło mnie, powinnam założyć sobie bloga, na którym będę pisać opinie dotyczące wszystkiego co mnie otacza (w sumie taki mam ehehe). WIĘC dojdźmy w końcu do tego, że wyszłyśmy na dwór robić zdjęcia!

Wczoraj na sesję zabrałam same konie (znaczy do torby wzięłam też inne figurki, ale nie zdążyłam im zrobić zdjęć, bo wróciłam do domu się pakować na wyjazd do dziadków. Koni też nie zdążyłam dobrze obfocić.) Jak wynika z nawiasu, nie zrobiłam zdjęć, które by mnie zadowoliły.


Od lewej: urocza bezimienna #1820, Mick #683 i Baron #627


Mick jest niezaprzeczalną gwiaaazdą. Wczoraj postanowił, że podczas sesji przeobrazi się we wróżkę.




Koleżance podoba się to zdjęcie, mi nie za bardzo.




Miiick? Zrób sobie zdjęcie z innymi konikami.


mmmm... śliicznie





Teraz makabryczne odkrycie przyjaciółki w moim ogrodzie... Ostrzegam wrażliwych czytelników!


NIE WIEM jak to możliwe, ale on leżał tu od końca czerwca. Jestem okropnym kolekcjonerem. Wiecie od kiedy tu jest? Od posta Małe Zoo.


Na koniec takie kwiatuszki na rozluźnienie atmosfery 😂



Widzicie tę kropeczkę w lewej górnej części zdjęcia? ♥

A dlaczego nazwałam post gorączką sobotniej nocy? Zrobiłam to, ponieważ lubię ten film, a ostatnio próbowałam narysować głównego bohatera tego filmu.


Ciiii, ja dopiero ćwiczę portrety. Wyżej Tony Manero czyli John Travolta 😊




A teraz ma cały tydzień padać i co ze zdjęciami? Kolejne słoneczne fotki już w maju XD

Paaaa
~Hipis